Wydawnictwo medyczne Cornetis

Wydawnictwo medyczne

+48 71/ 792 80 77 sekretariat@cornetis.pl

Oferta dla wydawnictw - SYSTEM CORPRESS

Artykuły medyczne

Tytuł: O rozpoznawaniu chorób kręgu pęcherzycy na podstawie badania klinicznego

Autor:
Marian Dmochowski
Typ:
type 5
Język:
PL
Czasopismo:
Dermatologia Kliniczna
Rok:
2005
Tom:
7
Numer:
3
Strona początkowa:
176
Strona końcowa:
176
ISSN:
1730-7201
Słowa kluczowe:
O rozpoznawaniu chorób kręgu pęcherzycy na podstawie badania klinicznego
Czytaj

Piszę ten list w celu przedstawienia kilku problemów związanych z zagadnieniem rozpoznawania chorób kręgu pęcherzycy na podstawie badania klinicznego. W tabeli I przedstawiono dane kilku reprezentatywnych chorych, przytaczając rozpoznania wstępne, zjakimi do Przyklinicznej Poradni Dermatologicznej w Poznaniu kierowani byli pacjenci z tymi chorobami lub zgłaszali się sami, ignorując uprzednie postępowanie lekarskie, oraz rozpoznania ustalone na podstawie analizy całości dostępnej wiedzy o chorym uzyskanej na podstawie badania klinicznego (podmiotowego i przedmiotowego) oraz badań pracownianych (badania: cytologiczne Tzancka, histopatologiczne H+E, immunofluorescencyjne bezpośrednie skóry/błony śluzowej/włosa, immunofluorescencyjne pośrednie na substratach prawidłowej ludzkiej skóry/przełyku małpy/pęcherza moczowego szczura i badaniu ELISA z desmogle-inami 1 i 3). Stwierdzam, że lekarze dermatolodzy i innych specjalności znają pewne zagadnienia związane z chorobami kręgu pęcherzycy, ale w zakresie wiedzy dostarczanej przez podręczniki do użytku studenckiego. Zauważyć trzeba, że na skierowaniach do diagnostyki niezależnie od specjalizacji lekarza kierującego zazwyczaj umieszcza się rozpoznanie pęcherzycy, nawet w przypadkach chorych z obrazem klinicznym jednoznacznie sugerującym podna-skórkową autoimmunizacyjną dermatozę pęcherzową, co może świadczyć o tym, że termin pęcherzyca, skądinąd najwcześniej wprowadzony do terminologii lekarskiej, jest wprawdzie najmocniej zakorzeniony w świadomości środowiska lekarskiego, lecz zagadnienia nozologiczno-nazewnicze niepęcherzycowych dermatoz autoimmunizacyjnych nie są dostatecznie uświadamiane. Jednak także niektóre aspekty chorób kręgu pęcherzycy, niestety, wydają się nie być znane i dlatego rozpoznanie tych wprawdzie rzadkich, ale interdyscyplinarnych, chorób jest ciągle zagadnieniem trudnym. Lekarze są świadomi, że pęcherzyca zwykła (pemphigus vul-garis, PV) jest chorobą śluzówkowo-skórną, dotykającą błon śluzowych wyściełanych nabłonkiem wielowarstwowym płaskim, lecz choroba ta, aczkolwiek zazwyczaj dotyka błony śluzowej jamy ustnej, to może przecież rozwinąć się na innych błonach śluzowych, przykładowo błonach śluzowych kobiecych narządów płciowych. Niektóre cechy kliniczne pęcherzycy ciągle nie są dostatecznie upowszechnione (szankier pęcherzycowy, objaw gruszki, predylek-cja do okolic owłosionych, umiejscawianie się wykwitów w bliznach, znamionach melanocytowych, w okolicy wałów paznokciowych, pępka, środowiskowe czynniki wyzwalające, nowotworzenie a pęcherzyca). Jeżeli chodzi o przedstawionych w tabeli chorych, to chcę zwrócić uwagę na rozpoznanie impetigo contagiosa u chorej na PV (przypadek 1). Otóż na poziomie molekularnym desmo-gleina 1 jest celem ataku autoimmunizacyjnego w chorobach kręgu pęcherzycy i ataku przez toksyny gronkowcowe w liszajcu pęcherzowym/SSSS (staphylococcal scalded skin syndrome). Tak więc, nakładanie się obrazów morfologicznych, czasami mylące, ma swoje podłoże na poziomie molekularnym. Niektórzy lekarze stosują określenia morfologiczne, bez próby nazwania choroby, z którą mają do czynienia. Można tylko apelować, by tak zgrabnie ujęty opis wykwitów, jak w przypadku 6 nasunął lekarzowi myśl o diagnostyce w kierunku autoimmunizacyjnych dermatoz pęcherzowych. Chcę apelować też, aby na molekularnym etapie rozwoju medycyny nie zapominać o opisach morfologicznych w podręcznikach klasyków. Badacze ci, mając nadzwyczaj ograniczone możliwości diagnostyczne, stosowali precyzyjne opisy kliniczne. Badanie kliniczne ukierunkowane zgodnie z takimi klasycznymi opisami stosowane wraz ze współczesnymi badaniami pracownianymi może być tylko korzystne dla naszych chorych. Mam nadzieję, że badanie ELISA z desmogleinami po „zbłądzeniu pod strzechy" zasadniczo uprości diagnostykę pracownianą chorób kręgu pęcherzycy; wyzwanie dla lekarza polega jednak na tym, aby właściwie zinterpretować kliniczny obraz morfologiczny i na jego podstawie uświadomić sobie, że schorzenie, na które cierpi chory i z którym ma się do czynienia, może być właśnie pęcherzycą (1-5). Wtedy propozycja właściwych badań pracownianych dopełniających proces diagnostyczny powinna być już błahostką.